Shelly 1 i żarówka YeeLight czyli… odseparowanie fizycznego przycisku od przekaźnika

Jakiś czas temu kupiłem w mega promocji żarówki YeeLight firmy Xiaomi. Podejrzewam, że była to jakaś uszkodzona partia, ponieważ żarówki po długim odłączeniu od zasilania (>48h) traciły ustawienia.

Postanowiłem więc, podłączyć im zasilanie na STAŁE a, że nie chciałem ponownie rozkręcać wszystkiego, łączyć kabli… postanowiłem poszukać drogi softwarowej z którą właśnie z Wami się dzielę.

Jak więc to zrobić?

1. Konfigurujemy SHELLY wg poniższego obrazka

2. Definiujemy nasze SHELLY przekaźnik jako normalne światło.

# light.yaml
- platform: mqtt
    name: "salon kuchnia"
    state_topic: "shellies/shelly1-5B338E/relay/0"
    command_topic: "shellies/shelly1-5B338E/relay/0/command"
    payload_on: "on"
    payload_off: "off"
    optimistic: false
    qos: 0
    retain: true

Definiujemy nowy niezależny przycisk powiązany z naszym SHELLY

# sensor.yaml
- platform: mqtt
  name: "salon_kuchnia"
  state_topic: "shellies/shelly1-5B338E/input/0"

Następnie włączamy na stałe napięcie na przekaźniku SHELLY za pomocą Home Assistant:

# automation.yaml
- id: ustawienia_startowe
  alias: '@ustawienia startowe'
  trigger:
    platform: homeassistant
    event: start
  action:
    - service: light.turn_on
      data:
        entity_id: light.salon_kuchnia

Pozostaje stworzenie odpowiedniego zachowania w skrypcie do automatyki:

# automation.yaml
- id: lampa_salon_kuchnia_obsluga
  trigger:
    platform: state
    entity_id: sensor.salon_kuchnia
  action:
    - service: light.toggle
      entity_id: light.yeelight_kuchnia

Ja wybrałem toggle, ale oczywiście można zrobić na np.: state from 1 to 0.

Oczywiście teraz pod niezależny przycisk SHELLY możecie podłączać inne elementy systemu, włączać inne światła etc.

Odseparowanie przycisku od przekaźnika w SHELLY pozwala tak naprawdę na dużo więcej. Możemy zarządzać jednym przyciskiem grupą świateł, uzbroić przycisk w logikę i naprawić błędy elektryków poprzez zmianę powiązania przycisków z lampami.

Ależ mi tego brakowało…

🙂

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*